Pisanie za darmo oczywiście. Postanowiłem się sprzedać.
Więcej
Poproszono mnie, żebym opisał swój “zwyczajny dzień w internecie”. Po tygodniu prac koncepcyjnych sprawa jest jasna – nie opiszę zwyczajnego dnia w internecie. Opiszę zwyczajny dzień. W moim przypadku to to samo.
Więcej
Kilka osób zapytało się mnie czy mam zamiar coś napisać o konflikcie na linii Gazeta Wyborcza-Pudelek.
Co jak co, rzeczywiście, w tym temacie powinienem mieć coś do powiedzenia. Niestety, jedyne co mi przychodzi do głowy to smutek.
WięcejWitaj Kliencie!
Masz zamiar kupić dostęp do jednej notki. Bardzo dziękuję, to naprawdę miłe uczucie! Mam nadzieję, że nie sprawię zawodu, a produkt będzie warty swojej ceny.
W skład pakietu podstawowego wchodzi:
-Notka Premium (TM) – spędziłem nad jej pisaniem co najmniej dwie godziny. Pracowali nad nią nasi najlepsi ludzie
-Szybka Reakcja – zarówno na błędy merytoryczne, techniczne oraz językowe. Chcę, żeby produkt spełniał najwyższe standardy
-Gorąca Dyskusja – odpowiem na Twój komentarz. Bez trolowania
-Refund – jeśli uznasz, że zrobiłem Cię w konia po prostu napisz. Dostaniesz zwrot pieniędzy
Reklamacje lub skargi proszę składać tutaj.
Więcej
Jest ładna. Jest utalentowana. Jest przedsiębiorcza. Skrycie jej za to nienawidzimy. Kasia Tusk, najpopularniejsza polska blogerka.
Więcej
Tomasz Lis ogłosił 8 listopada ambitne plany zbudowania nowego, dużego portalu internetowego. Portalu o nowej formule, nastawionego na wybitne dziennikarstwo, które, jak twierdzi Lis, podniesie jakość debaty publicznej w Polsce. To bardzo trudne zadanie. Dlaczego?
Więcej
Niezwykle ciekawa historia odbywa się właśnie na reddit.com – serwisie równie ciekawym z wielu powodów (1, 2, 3). Na naszych oczach wykuwa się społeczna praktyka czegoś w rodzaju ubogiego, społecznościowego dziennikarstwa śledczego połączonego z wymierzaniem sprawiedliwości w real time. Praktyka dla mnie dosyć przerażająca.
Więcej
Spór między publicystami RP a jej nowym właścicielem Grzegorzem “polskim Murdochem’ Hajdarowiczem ma wymiar nie tylko polityczny.
To także ciekawe studium przypadku, na podstawie którego możemy obserwować przeobrażenia sfery publicznej i postępujące się załamanie płatnego rynku opinii.
Po kolei – co się stało?
Więcej
Ostatnie kilka tygodni w TechCrunchu to ciekawe studium przypadku. Bardzo popularny blog przechodzi trudną, nie wiadomo jeszcze czy udaną, ewolucję w normalny biznes medialny. Po drodze umiera kilka ludzi idei. Co więcej, wszystko toczy się na publicznie, na naszych oczach, niemal na żywo.
Jest to spektakl fascynujący, ponieważ ujawnia przeciwstawne siły, które zawsze rozdzierały TechCruncha.
To także, a może przede wszystkim, brutalna historia o dwóch różnych wizjach mediów, reprezentowanych przez Arringtona i Huffington.
Ale po kolei – co się właściwie stało?
WięcejLubię media. Najbardziej te, których kontent jest tekstem – prasę i internet. Dlatego postanowiłem sobie od czasu do czasu o nich poblogować. To najbardziej prozaiczny powód. Przy okazji codziennie się tymi mediami zajmuję. To ułatwia sprawę.
Są także inne przyczyny.
Po pierwsze, według obiegowej opinii ostatnie kilka lat dla takich mediów nie są łaskawe. Prasa upada. Internet próbuje, ale nie może. Magazyny coraz nudniejsze. To kopalnia tematów. Czy problemy koncernów mediowych to także problem czytelników? Co to jest “upadek prasy papierowej”? Kim są i co robią twórcy mediów obywatelskich? Czy demand media jest złe? Czy tablety to przyszłość?
Po drugie, wokół internetu rozumianego jako medium pojawiło się wiele bardzo interesujących tematów. Kto to jest czytelnik? Czy internet to gazeta? Jaka jest (jeśli w ogóle) relacja między nadawcą a odbiorcą? Masa ciekawych pytań.
Po trzecie, masa rzeczy mnie wkurza. Nawet kiedyś założyłem o tym blogaska. Na tym blogu też będę się takimi tematami flejmami zajmował, ale w nieco bardziej wyważony sposób. Spróbuje więc pokazać mity, jakie narosły wokół debaty o stanie mediów. Czy Twitter zastąpi New York Timesa? Czy i dlaczego twórcy kontentu w internecie są głupsi? Dlaczego wszędzie spada jakość?
TLDR?
To będzie blog o kontencie. I okazjonalnie o jedzeniu.
Więcej